Poezja polska

Krzysztof Karasek "Przyszedł człowiek żeby chłostać morze"
O tomie:
Krzysztof Karasek "Słoneczna balia dzieciństwa"
Książka nominowana do Nagrody Poetyckiej ORFEUSZ im. K.I. Gałczyńskiego - za najlepszy tom poetycki roku 2013.
Krzysztof Karasek "Wiedza radosna"
Co i raz spotykam kogoś, kto w ogóle o nim nie słyszał, choć jego wiersze na szczycie polskiej poezji stawiali Herbert, Kapuściński, Bieńkowski. Nie to, że się ukrywa. Bywa w Samsonie, w Domu Literatury, w Czytelniku na Wiejskiej, u „Chińczyków” w Alei Lotników; człowiek w marynarce w pepitkę, o twarzy marynarza, z długa siwą brodą bez wąsów, w włosami związanymi recepturką w kucyk.
Jacek Kawecki "Efekt placebo"
Wydanie I, 2011
Piotr Kępiński "Ludzkie nieludzkie"
Nowy tom wierszy Piotra Kępińskiego Ludzkie nieludzkie to kolejny, ważny krok w długiej drodze twórczej autora. Kępiński, znakomity poeta, ale również badacz polskiej poezji, jej krytyk i popularyzator, powraca książką wymagającą, gęstą od znaczeń, pisaną językiem radykalnie metaforycznym i własnym, silnie opalizującym między dotychczasowymi osiągnięciami poetyckimi autora i zupełnie nową poetyką, której wiersze te dają wyraz, pisane w żywiole różnych kultur i języków. Litwa, Polska, Włochy pod piórem poety okazują się metaforycznymi zamiennikami podróży przez labilną tożsamość współczesnego człowieka. Pracując na styku wielu kultur, autor odkrywa idiom poetyckiego pojednania między tym, co prywatne, a publiczne, metaforyczne i konkretne. Waga tych wierszy polega na ciągłym ruchu ku poetyckiej summie wrażeń ze świata pogranicza – tej jedynej krainy, która obywa się bez konstytucji, ideologii i polityki.
Tadeusz Kijonka "Słowo w słowo"
Poezja Tadeusza Kijonki – w dobie rozchwiania wiersza – przywraca zaufanie do magicznej funkcji słowa, przypomina o walorach poetyckiej wyobraźni, odnawia znaczenia między twórczością dawną i nową.
Samantcha Kitsch "Helena"
Wydanie I, 2009
Samantha Kitsch "Ulubiony sport"
Wydanie I, 2011
Barbara Klicka "same same"
„Same cuda same” – tak brzmi konkluzja wiersza „Sypkie lustra” z tomiku „Same same” Barbary Klickiej, książki zachwycającej, zmysłowej, bolesnej i bezkompromisowo, stuprocentowo, kobiecej. Wiersz ten rozpoczyna się mottem z J.M. Coetzeego: „Człowiek nie powinien się spodziewać cudów po ciele”. Sprzeczność? Niekoniecznie: wydaje się, że motto i konkluzja „Sypkich luster” wyznaczają bolesno-rozkoszną przestrzeń, w której rozgrywają się przygody ciała i języka, relacjonowane dla nas przez podmiotkę często, ale nie zawsze, ukrywającą się za trzecią osobą liczby pojedynczej, jak w pięknym wierszu „Śluza”: „Zanurza głowę, a świata jest nadal za dużo, chociaż trwa głośny demontaż – koparki pracują nocą, świecąc dla niepoznaki oczami”.
Grzegorz Kociuba "Osady"
Wydanie I, 2015 r.