Edward Balcerzan

Urodzony w 1937 r. w Wołczańsku koło Charkowa.
Poeta, prozaik, teoretyk literatury, krytyk literacki, tłumacz.
Ukończył filologię polską na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Obecnie profesor macierzystej uczelni. Mieszka w Poznaniu.

Publikacje autora:

Morze, pergamin i ty (wiersze) 1960
Pobyt (powieść) 1964
Podwójne interlinie (wiersze) 1964
Styl i poetyka twórczości dwujęzycznej Brunona Jasieńskiego (rozprawa)1968
Granica na moment /wiersze/ 1969
Oprócz głosu (eseje) 1971
Przez znaki(/rozprawa) 1972
Któż by nas takich pięknych (opowiadania) 1972
Późny wiek (wiersze) 1972
Poezja polska w latach 1939-1965 /podręcznik/ Cz. l. Strategie liryczne. 1982.
Wyd. 2 1984. Cz. 2. Ideologie artystyczne. 1988
Kręgi wtajemniczenia (rozprawa) 1982
Włodzimierz Majakowski (esej) 1984
Liryka Juliana Przybosia (esej) 1989
Przygody człowieka książkowego (eseje) 1990
Poezja polska w latach 1918-1939 (podręcznik) 1996
Śmiech pokoleń – płacz pokoleń (eseje) 1997
Poezja polska w latach 1939-1968 (podręcznik) 1998
Literatura z literatury (strategie tłumaczy) (rozprawa) 1998
Perehenia i słoneczniki (eseje autobiograficzne, przekłady) 2003
O nowatorstwie (esej) 2004
Zuchwalstwa samoświadomości (eseje) 2006

W Instytucie Mikołowskim opublikował Wiersze niewszystkie (IM, 2009)

oraz książkę Pochwała poezji. Z pamięci, z lektury (2013).

 


 

Wiersze z tomu Wiersze niewszystkie:

 

SIDŁA

Jak upolować zmyślną bestię
w siatkę znaczeń urodzajnych pustym oceanem
w czcionki ruchome jak miasto
Jeszcze jak ją skaleczyć nie na głębokość rymu
Czymże ująć tę zgłodniałą fałdę gołym okiem
popruć na niej otarty do pierwszej
krwi rękaw
dopłynąć do następnej
krwi Do rzek podskórnych
Nie puścić jej w kokardach z ciętych płytkich ran
Po co bestię oswajać
w kwitnących mojego dzieciństwa gałęziach
które szły pode mną gniado jak koń
Ileż dla niej pomyśleć
arrasów starych ognisk kunsztownych należy
żeby jej oddech nie ochłódł
Co nowego
dla sideł
bez których nie może latać

 

* * *

GŁOWA LUDNOŚCI

Abstrahowano tę głowę
od sprężystego tułowia dłutem
od tego co wypełniając przestrzeń
w połowie okna obok lustra pod żółtą gąsienicą
dodaje tej części światła którą zajmuje
zwięzłości
i przestrzeń jest zbiorowiskiem miejsc
gotowych dzbanów
dla tkanki kostnej tułowia

Wzorzec głowy ludności
przechowuje się w suchym miejscu
Wilgoć zapuszcza korzenie
i głowa się nie nadaje

Przypada na nią
ilość światów określona ilość wojen ilość metrów
Tylko na głowę ludności rzeczy są jeszcze wymierne

Niekiedy
przypada więcej